Lokalizacja i transkreacja

Tłumaczenia audiowizualne

– filmy i seriale (dokumentalne, fabularne, popularno-naukowe, reality show itp.)
– audiowizualne materiały szkoleniowe (m.in. dla Toyota, Olympus – podwykonawca)
– audiowizualne materiały marketingowe (m.in. dla Olympus , Cisco – podwykonawca)

lokalizacja gier komputerowych

– tłumaczenie ścieżek dialogowych
– tłumaczenie sekwencji filmowych
– tłumaczenie elementów interfejsu
– tłumaczenie materiałów na strony WWW i wykorzystywanych w promocji

lokalizacja stron www i oprogramowania

– transkreacja zawartości WWW i aplikacji Uber (podwykonawca)
– transkreacja tekstów na strony Google (podwykonawca)
– lokalizacja oprogramowania maszyn górniczych (podwykonawca)
– lokalizacja oprogramowania urządzeń do analiz biochemicznych (Siemens, bioMérieux, Philips – podwykonawca)
– lokalizacja oprogramowania konsoli do gier (Sony – podwykonawca)

F.A.Q.

Kto pyta, nie błądzi 😉

Możesz skontaktować się ze mną mailowo, telefonicznie lub przesłać zapytanie przez formularz wyceny – każda droga kontaktu jest dobra i w każdym przypadku możesz liczyć na moją szybką odpowiedź.

Cena usługi jest zależna od materiałów, jakie otrzymam do tłumaczenia.

Tłumaczenie zwykłego tekstu rozliczam na podstawie liczby słów w dokumencie źródłowym, co jest o tyle korzystne dla klienta, że z góry dostaje ostateczną cenę za usługę. (Na polskim rynku przyjęło się rozliczać tłumaczenia na podstawie liczby znaków przetłumaczonego tekstu, co sprawdza się w przypadku tłumaczeń literackich, ale w tłumaczeniach biznesowych mocno utrudnia rozliczenia). Dodatkową korzyścią jest to, że przeciętny polski tekst jest około 20% dłuży od angielskiego, więc rozliczanie na podstawie słów źródłowych to w zasadzie wliczony w usługę upust. 😉

Tłumaczenia audiowizualne zwyczajowo rozlicza się za minutę nagranego materiału.

Stawki w obu przypadkach są mocno uzależnione od tematyki zlecenia, ilości pracy przygotowawczej przed przystąpieniem do samego przekładu itp. Najlepiej skontaktuj się ze mną – wtedy omówimy szczegóły zlecenia.

Tak, jeśli wymaga tego charakter zlecenia lub klient wyraźnie tego zażąda.

Z zasady nie tłumaczę w CAT-ach książek, ponieważ – o ile nie są to instrukcje obsługi lub bardzo proste poradniki – tekst literacki wymaga czegoś więcej niż przepisanie słowo w słowo czy nawet zdanie w zdanie z oryginału.

Zazwyczaj tłumacz literatury pisze w zasadzie swoją książkę. 😉

To zależy od tłumaczonego tekstu i zakresu zlecenia.

W najprostszej wersji tłumaczenie polega na przygotowaniu tekstu w języku docelowym (polskim lub angielskim), sprawdzeniu go pod kątem błędów, które można wykryć automatycznie (np. pisowni) i sczytaniu po sobie całości. Na życzenie klienta tekst może sprawdzić drugi tłumacz lub redaktor (w obu przypadkach podniesie to oczywiście koszt usługi).

Jeśli tekst wymaga przygotowania w odpowiedniej postaci graficznej, po zakończeniu składu należy sprawdzić jego wynik, czyli przeprowadzić podstawową redakcję tekstu. Standardowo – powoduje to wzrost ceny usługi.

W przypadku tłumaczeń audiowizualnych tłumaczenie może sprowadzać się do przetłumaczenia rozstawionego tekstu źródłowego (takiego, który ma już ustawione sygnatury czasowe) lub wymagać rozstawienia tekstu w czasie tłumaczenia. W skrajnych przypadkach przed przetłumaczeniem trzeba tekst spisać ze słuchu.

Z dużym przybliżeniem wszystkie. Nie przyjmuję zleceń z zakresu prawa i specjalistycznych tekstów medycznych, ponieważ te dwie dziedziny są mi niemalże zupełnie obce. Jeśli jednak potrzebujesz takiego tłumaczenia, mogę polecić Ci sprawdzonych tłumaczy, którzy specjalizują się właśnie w przekładzie takich tekstów.

Nie. Ze względów formalnych tłumaczę na zlecenie firm. Jeśli z jakichś przyczyn zależy Ci wyjątkowo na zleceniu tłumaczenia właśnie mnie, z chęcią wskażę Ci biuro tłumaczeń, które przyjmie zlecenie i przekaże je mnie. Oczywiście koszt całej operacji pozostaje po mojej stronie.